Kilka rzeczy, których nie wiesz o Poznaniu – cz. 2

Warto przytoczyć garść ciekawostek o Poznaniu, wyjątkowej stolicy Wielkopolski, która miała duży wpływ na polską państwowość.
Na sztucznym Jeziorze Maltańskim od 20 lat znajduje się tor wioślarski i kajakowy – to jedyny akwen na świecie, na którym powstał tor! Słynie też jako jeden z najlepszych w Europie, a odkąd zorganizowano tu Kajakowe Mistrzostwa Świata zyskał sławę na całym świecie.

Gdy zegar na ratuszu wybija dwunastą, można wysłuchać hejnału. Ale to nie wszystko – zauważymy też dwa koziołki. Według legend kucharz przed ważną ucztą spalił ważne danie i ukradł dwa kozły. Zanim zdążył je przyrządzić, uciekły i biegały na oczach mieszkańców.
Także w Poznaniu mieściło się wyjątkowe Muzeum Ratownictwa Kolejowego. Warto dodać, że był to jedyny tego typu obiekt w Polsce. Zbiory można było oglądać w dawnym wagonie na terenach stacji Poznań Główny. Warto dodać, że poznański węzeł kolejowy jest jednym z największych i najczęściej wykorzystywanych w naszym kraju.
Ciekawostką jest też, twórca kremu Nivea, Oskar Troplowitz, poślubił poznaniankę. W mieście znajdowała się fabryka tego kremu jeszcze przed wybuchem wojny. Także sławny muzyk i były wokalista popularnej grupy Genesis, Ray Wilson, ożenił się tutaj i osiadł.
W północnej części Poznania znajduje się Rezerwat przyrody Meteoryt Morasko. W 2006 roku na tym obszarze odnaleziono meteoryt ważący aż 164 kg – jest to największy meteoryt w Polsce! Sam rezerwat słynie ze swych walorów przyrodniczych.
(Kkw)

4 rzeczy, których nie wiesz o Poznaniu – cz. 1

Poznań – stolica Wielkopolski, słynąca z Malty, koziołków i oryginalnej kuchni. Jest jednak też wiele ciekawostek, których zapewne nie znacie. Chętnie o nich opowiemy.
Poznańskie Targi stanowią jedną z najstarszych i największych imprez wystawienniczych w całej Europie. Pod względem wielkości przed nimi są tylko targi w Brnie, z części wschodniej kontynentu. W całej Europy zaś zajmują 33 miejsce.
Poznań i okolice to jedyne miejsca w Polsce, gdzie jada się pyry z gzikiem, szagówki, plendze, rurę, rogale marcińskie, Eintopf i brzdąca. Gwara jest przebogata, stosowane są określenia wiara (ludzie), bimba (tramwaj), mantel (płaszcz), bejmy (pieniądze), ćmik (papieros), garować (spać), gira (noga), glanc (połysk), kejter (pies), na szage (na ukos), szneka (drożdżówka) czy winkiel (narożnik). Wiele z nich pochodzi z języka naszych sąsiadów, czyli z niemieckiego.
Poznań uchodzi ponadto za muzyczną stolicę Polski. Słynie z chóru chłopięcego i konkursów skrzypcowych im. H. Wieniawskiego czy orkiestry pod dyrekcją Agnieszki Duczmal. Warto też wybrać się do Polskiego Teatru Tańca lub opery.
Poznań słynie też z silnych związków patriotycznych, wiąże się go z pochodzeniem państwa polskiego i określa jako zalążek polskiej państwowości. Do dziś trwają dysputy, które miasto polskie jest najstarsze – Poznań czy Gniezno. To właśnie Poznań stanowił pierwszą stolicę Polski – wielu historyków twierdzi ponadto, że nazwa miasta pojawia się w tekście hymnu narodowego.
(Kkw)

Ziemniak – symbol kuchni wielkopolskiej?

Potrawy najczęściej serwowane w Poznaniu to m.in. przecieruchy, golonka z kapustą czy placki. Króluje jednak ziemniak serwowany na wiele sposobów. Jakich?
Bez ziemniaków nie ma obiadu – tak twierdzi większość mieszkańców Wielkopolski, ale i Polaków w ogóle. Ziemniaki odegrały bardzo istotną rolę na całym świecie, ale gdy trafiły w XVI wieku do Europy musiały długo czekać, aż je doceniono. W XVI i XVII wieku najpopularniejsze były ich… białe kwiaty. Chętnie przypinali je sobie możni czy kościelni dostojnicy.
Jednak w czasie wojen to one wielokrotnie uratowały ludność przed śmiercią. Potem ich popularność już tylko rosła, a zwyczajny ziemniak stał się ważnym symbolem. Gospodynie nie tylko go gotowały, ale wymyślały ciekawe potrawy – np. placki. Udowadniały, że ziemniak to nie tylko ugotowane w czystej postaci warzywo, zapełniacz.
Będąc w Wielkopolsce, trzeba zamówić choć raz pyry z gzikiem – ziemniaki z twarożkiem z dodatkami cebuli, szczypiorku, czosnku i innych przypraw oraz śmietany. Niby banalne, ale jakże smaczne! Ziemniak w tej części kraju smakuje wyjątkowo. Ponadto warto zamówić szagówki, czyli kluski z ziemniaków, szare kluski – przygotowywane z surowych kartofli, pyzy z mięsem, plyndze z gulaszem. Są one także dodatkiem do wielu mięs oraz zup – do golonki, gęsi itd. Obecnie nastała moda, aby nieco unowocześnić kuchnię wielkopolską, ale ziemniak i tak będzie zajmował w niej zaszczytne miejsce.
(Kkw)

Poznań i kuchnia regionalna

Kuchnia wielopolska aż kipi od smaków i wspaniałych potraw. Ma swoich zwolenników w całym kraju, nie tylko województwie. Chcecie się przekonać, dlaczego?
Często celem naszych podróży są nie tylko zabytki, atrakcje i widoki, ale także dania odwołujące się do tradycji. Aby poznać atmosferę danego miejsca także zmysłem smaku, często trzeba wykazać się otwartością i odwagą. Kuchnia stanowi mianowicie część historii i kultury danego miejsca. Jest ważnym elementem w poznawaniu miejsc.
Liczne restauracje i knajpeczki mieszczące się w Poznaniu chętnie serwują dania zainspirowane tradycyjnymi smakami. Dzięki temu można doświadczać wielkopolskich smaków na kilka sposobów – jedni gotują według starodawnych receptur, inni lubią modyfikować przepisy. A co konkretnie warto zamówić?
Jedną z najpopularniejszych zup z tego regionu są ślepe ryby – warto jednak wiedzieć, że danie to nie zawiera ryb. Nie należy składać reklamacji! To gęsta i pożywna zupa z ziemniaków. Innym smakołykiem jest czernina – zupa z krwią gęsią lub kaczą – do odważnych świat należy? Ponadto mieszkańcy uwielbiają treściwe potrawy – kluski, ziemniaki, placki czy pyzy to standard na danie główne lub dodatek do mięs.
Wielkopolskie potrawy są sycące i przypadną do gustu lubiącym zjeść tłusto – to jajecznica ze skwarkami, ser smażony, przecieruchy z kiszoną kapustą lub bigosem, golonka z grochem, kaszanka, pieczona kaczka, nawet salceson, a na deser np. faworki i słynne rogale świętomarcińskie.
(Kkw)