Rekonstrukcja historyczna średniowiecznego targu na Śródce z drewnianymi kramami i kościołem św. Małgorzaty w tle
Turystyka

Śródka — jak mała dzielnica stała się wizytówką Poznania

ANALIZA · TURYSTYKA

Przez większość XX wieku Śródka była miejscem, które poznaniacy raczej omijali: dzielnica przecięta szeroką trasą komunikacyjną, z niszczejącymi kamienicami i bez pieszego połączenia z sąsiednią wyspą katedralną. Dziś przyjeżdżają tu wycieczki, a fotografia muralu przy ulicy Śródka 3 obiegła cały kraj. Ta zmiana nie wydarzyła się sama i nie była dziełem jednego projektu — warto prześledzić, co dokładnie ją uruchomiło.

Dawne miasteczko obok poznańskiego grodu

Śródka leży na prawym brzegu Warty, między Ostrowem Tumskim, Zawadami i Komandorią. Formalnie jest częścią Poznania, ale przez stulecia funkcjonowała jako osobny ośrodek. Jej rozwój był ściśle związany z sąsiednim grodem na wyspie, jednym z najważniejszych punktów wczesnego państwa Piastów — osada obsługiwała go handlowo i usługowo.

Początki osadnictwa sięgają prawdopodobnie XI lub XII wieku. Pod koniec XII albo na początku XIII stulecia wytyczono tu obszerny plac targowy, który stał się centrum miejscowego życia. Sama nazwa dzielnicy najpewniej pochodzi od środy — dnia, w którym odbywały się cotygodniowe targi. Położenie na trasach prowadzących w stronę Gniezna, Giecza i Śremu robiło resztę: przez Śródkę szedł towar i przez Śródkę szli ludzie.

Dokumenty z archiwum potwierdzają istnienie tutejszego kościoła św. Małgorzaty już w 1231 roku — to pierwsza znana wzmianka źródłowa o osadzie. Historycy zakładają jednak, że życie toczyło się tu znacznie wcześniej, a badania archeologiczne wskazują na funkcje handlowe już we wczesnym średniowieczu. Ślady tej najstarszej warstwy miasta bywają dziś dobrze ukryte, o czym pisaliśmy w tekście o tym, gdzie naprawdę chowa się najstarszy Poznań.

Czy Śródka jest starsza od lewobrzeżnego Poznania?

W XIII wieku Śródka pełniła funkcje miejskie, zanim główny ośrodek Poznania rozwinął się na lewym brzegu Warty. Po lokacji lewobrzeżnego miasta w 1253 roku jej znaczenie zaczęło stopniowo maleć — nowe centrum miało więcej przestrzeni, lepszą organizację i mocniejsze zaplecze gospodarcze. Śródka zachowała jednak własny samorząd, rynek, rzemieślników i lokalną społeczność.

Z miejscową historią wiąże się postać księcia Władysława Odonica. Według narracji utrwalonej między innymi na śródeckim muralu miał on nadać osadzie prawa miejskie w 1231 roku. Miejskie materiały historyczne podchodzą do tego ostrożniej: dokładne okoliczności kształtowania się ustroju Śródki nie są w pełni rozpoznane. Pewne jest natomiast, że przez stulecia działały tu cechy piekarzy, rzeźników i szewców, a w 1800 roku dzielnica została formalnie przyłączona do Poznania.

Kościół św. Małgorzaty i klasztor filipinów

Centralnym zabytkiem dzielnicy jest kościół św. Małgorzaty, stojący pośrodku dawnego rynku. Pierwsza świątynia istniała tu przed 1231 rokiem, obecna powstała prawdopodobnie w XIV lub XV wieku i była później wielokrotnie przebudowywana. Jej położenie mówi o Śródce więcej niż architektura: kościoły stawiane wprost na placach targowych to typowy układ średniowiecznych osad, w których handel, religia i administracja mieściły się w jednym miejscu.

W XVII wieku przy świątyni osiedli filipini, czyli członkowie zgromadzenia św. Filipa Nereusza. W kolejnym stuleciu wznieśli murowany klasztor przy dzisiejszej ulicy Filipińskiej. Jego żółta, dekoracyjna fasada do dziś jest jednym z najbardziej charakterystycznych elementów Rynku Śródeckiego i częściej trafia na zdjęcia niż sam kościół.

Jak trasa komunikacyjna przecięła dzielnicę

Najdotkliwsze zmiany przyszły po II wojnie światowej. Budowa szerokiej trasy przez prawobrzeżną część miasta zniszczyła południowy fragment Śródki i przecięła historyczny Rynek Śródecki, z którego został tylko północny wycinek z kościołem. Zabudowa straciła ciągłość, a dawne miasteczko zaczęło przypominać wyspę otoczoną ruchliwymi ulicami.

Drugim ciosem była likwidacja przeprawy przez Cybinę pod koniec lat 60. Przez blisko cztery dekady Śródka nie miała bezpośredniego pieszego połączenia z wyspą katedralną — czyli z tym, co najbardziej mogło do niej przyciągać odwiedzających. Stan kamienic się pogarszał, znikały sklepy i zakłady rzemieślnicze, ubywało mieszkańców. Dzielnica leżała kilkanaście minut od Starego Rynku i była praktycznie poza obiegiem.

Most Biskupa Jordana i Brama Poznania — powrót na szlak

Przełom zaczął się od pilotażowego programu rewitalizacji uruchomionego w 2005 roku. Jednym z głównych założeń było ponowne połączenie Śródki z wyspą. Most Biskupa Jordana otwarto 7 grudnia 2007 roku, wykorzystując zabytkowe przęsło dawnego mostu św. Rocha, przetransportowane na nowe miejsce i ustawione nad Cybiną. Przeprawę przeznaczono dla pieszych i rowerzystów.

Znaczenie tej niewielkiej inwestycji trudno przecenić. Most przywrócił naturalną trasę spacerową między katedrą a Śródką, a ruch, który wcześniej kończył się na wyspie, zaczął przelewać się na drugi brzeg. Siedem lat później, 30 kwietnia 2014 roku, tuż przy moście otwarto Bramę Poznania — centrum interpretacji dziedzictwa, które zapewniło dzielnicy stały dopływ odwiedzających i uporządkowaną opowieść o początkach miasta. Wokół obiektu urządzono nabrzeże z amfiteatrem i ścieżką edukacyjną, więc okolica przestała być wyłącznie muzealna.

1231pierwsza wzmianka o kościele św. Małgorzaty
1253lokacja lewobrzeżnego Poznania — początek schyłku Śródki
1800formalne przyłączenie Śródki do Poznania
2007otwarcie mostu Biskupa Jordana
2014otwarcie Bramy Poznania
2015odsłonięcie muralu przy ulicy Śródka 3

Mural, który dał dzielnicy twarz

Najbardziej rozpoznawalnym obrazem Śródki jest mural „Opowieść śródecka z trębaczem na dachu i kotem w tle”, odsłonięty 1 października 2015 roku na ścianie kamienicy przy ulicy Śródka 3. Pomysł wyszedł od lokalnego społecznika Gerarda Cofty, a projekt przygotował architekt i artysta Radosław Barek. Iluzjonistyczna kompozycja udaje zespół dawnych kamienic oglądanych z perspektywy wąskiej uliczki.

Na malowidle można wypatrzeć Władysława Odonica na koniu, trębacza na dachu przypominającego o dawnym ratuszu, jatkę rzeźniczą, czarnego kota spacerującego po kalenicy i sklep z czekoladą wkomponowany w historyczną scenerię. Mural nie przedstawia jednego konkretnego momentu — łączy różne epoki i lokalne opowieści w jeden obraz. W 2016 roku znalazł się wśród siedmiu laureatów plebiscytu „7 nowych cudów Polski” organizowanego przez „National Geographic Traveler”, zajmując piąte miejsce.

Jako narzędzie promocji zadziałał wyjątkowo skutecznie i łatwo zrozumieć dlaczego: jest bezpłatny, dobrze się fotografuje i nie wymaga znajomości historii miasta, żeby zrobić wrażenie. Jednocześnie zawiera dość szczegółów, by skłonić do dopytania, co właściwie się tu wydarzyło.

Co zobaczyć na Śródce i ile to zajmuje

Sama Śródka wymaga około 60–90 minut. Najbardziej naturalna trasa zaczyna się przy moście Biskupa Jordana, prowadzi ulicą Ostrówek w stronę Rynku Śródeckiego, obok kościoła, klasztoru filipinów i muralu, a kończy się nad Cybiną albo przy Bramie Poznania. Od wschodu dzielnica sąsiaduje z rondem Śródka, ważnym węzłem komunikacji miejskiej — trasy tramwajowe bywają tu zmieniane, więc połączenie warto sprawdzić przed wyjazdem.

Śródka — co zobaczyć i ile czasu zarezerwować
MiejsceDlaczego wartoCzas
Mural „Opowieść śródecka”najbardziej rozpoznawalny symbol dzielnicy10–15 min
Rynek Śródeckizachowany fragment dawnego placu miejskiego10 min
Kościół św. Małgorzatynajstarszy punkt historycznego układu Śródki15–20 min
Dawny klasztor filipinówcharakterystyczna barokowa fasada przy rynku5–10 min
Ulica Ostrówekślad po osobnym mieście kapitulnym5 min
Most Biskupa Jordanasymbol połączenia dwóch najstarszych części miasta10 min
Nabrzeże Cybinyspacer, amfiteatr, ścieżka edukacyjna20–40 min

Wraz z ruchem turystycznym pojawiły się restauracje, kawiarnie i niewielkie lokale usługowe, które zajęły parterowe wnętrza zabytkowych kamienic. Sukces Śródki polega w dużej mierze na tym, że dzielnica zachowała kameralną skalę — nie powstał tu deptak ani duża strefa turystyczna, a ruch koncentruje się wokół kilku krótkich ulic. Zupełnie inną skalę ma druga dzielnica z naszej serii — Jeżyce, gdzie secesyjne kamienice i czynne targowisko najlepiej poznaje się podczas półdniowego spaceru.

Ta popularność ma jednak cenę i nie warto jej przemilczać. Wzrost wartości nieruchomości, zmiany funkcji lokali i nastawienie na obsługę przyjezdnych mogą wypierać dotychczasowych mieszkańców oraz usługi potrzebne na co dzień. Badania procesu rewitalizacji Śródki opisywały te przemiany jako niepełną, „niedoskonałą” gentryfikację, w której nie wszystkie założone cele społeczne zostały osiągnięte. W kontekście dziedzictwa miasta to ważne zastrzeżenie: Śródka jest przykładem udanego ożywienia, ale też napięcia między turystyką, ochroną zabytków i interesem stałych mieszkańców. Jeśli planujesz dłuższą wizytę w mieście, dzielnicę najłatwiej wpiąć w szerszy plan zwiedzania Poznania na weekend.

Najczęściej zadawane pytania


Skąd wzięła się nazwa Śródka?

Najprawdopodobniej od środy — dnia, w którym na tutejszym placu odbywały się cotygodniowe targi. Plac wytyczono pod koniec XII lub na początku XIII wieku i to on był centrum życia osady. Badania archeologiczne potwierdzają handlowe funkcje okolicy już we wczesnym średniowieczu.


Ile czasu potrzeba na zwiedzenie Śródki?

Na samą dzielnicę wystarczy 60–90 minut: rynek, kościół św. Małgorzaty, klasztor filipinów, mural i ulica Ostrówek. Jeśli chcesz dołożyć Bramę Poznania, spacer nad Cybiną i przerwę w restauracji, zaplanuj na tę część miasta pół dnia.


Gdzie dokładnie znajduje się mural na Śródce?

Na ścianie kamienicy przy ulicy Śródka 3, kilkadziesiąt metrów od Rynku Śródeckiego. Odsłonięto go 1 października 2015 roku. Oglądanie jest bezpłatne i możliwe o każdej porze, choć najlepiej wygląda przy świetle dziennym, gdy widać wszystkie szczegóły iluzjonistycznej kompozycji.


Dlaczego Śródka przez lata była odcięta od reszty miasta?

Złożyły się na to dwie rzeczy: powojenna budowa szerokiej trasy komunikacyjnej, która zniszczyła południową część dzielnicy i przecięła rynek, oraz likwidacja przeprawy przez Cybinę pod koniec lat 60. Przez blisko cztery dekady nie było stąd bezpośredniego pieszego połączenia z wyspą katedralną.


Czy Śródka jest starsza niż Stary Rynek w Poznaniu?

Jako ośrodek osadniczy — tak, funkcjonowała wcześniej i wcześniej pełniła funkcje miejskie. Lewobrzeżny Poznań lokowano w 1253 roku i od tego momentu to on stał się głównym centrum. Nie znaczy to jednak, że Śródka miała prawa miejskie w dzisiejszym rozumieniu; okoliczności kształtowania się jej ustroju nie są w pełni rozpoznane.


Ostatnia aktualizacja:

Możliwość komentowania Śródka — jak mała dzielnica stała się wizytówką Poznania została wyłączona